Pewnego niedzielnego, słonecznego przedpołudnia, w moim mieszkaniu zjawiła się Sylwia. Śliczna dziewczyna o powalającym uśmiechu stała się bohaterką sesji PIN-UP.
Szczerze powiem, że miałam ułatwioną sprawę gdyż Sylwia jest niezwykle zdolną wizażystką, której prace możecie oglądać TUTAJ.
Bartek nie zapomniałam o Tobie :-)
Specjalne podziękowania dla naszego "oświetleniowca"
Martę zaprosiłam na zdjęcia w miejsce, które odwiedzam bardzo często :) Przemili ludzie, piękna okolica i konie :) Tym razem gościłyśmy w ośrodku jeździeckim EKWADOR.
Zapraszam na sesję z udziałem Marty... i nie tylko :)