Pewnego niedzielnego, słonecznego przedpołudnia, w moim mieszkaniu zjawiła się Sylwia. Śliczna dziewczyna o powalającym uśmiechu stała się bohaterką sesji PIN-UP.
Szczerze powiem, że miałam ułatwioną sprawę gdyż Sylwia jest niezwykle zdolną wizażystką, której prace możecie oglądać TUTAJ.
Bartek nie zapomniałam o Tobie :-)
Specjalne podziękowania dla naszego "oświetleniowca"
Martę zaprosiłam na zdjęcia w miejsce, które odwiedzam bardzo często :) Przemili ludzie, piękna okolica i konie :) Tym razem gościłyśmy w ośrodku jeździeckim EKWADOR.
Zapraszam na sesję z udziałem Marty... i nie tylko :)
Gdy jechałam na sesję z Anetą termometr w samochodzie wskazywał 32 stopnie :)) Z pewnością nie były to dogodne warunki do fotografowania, a na pewno nie do pozowania. Bałam się, że modelka będzie marudna i rozkapryszona, a tymczasem....W umówione miejsce przyszła uśmiechnięta, pełna energii dziewczyna, z cudownym uśmiechem. Wystarczyła chwila rozmowy, odrobina pudru na nosek i zabrałyśmy się do "roboty" :)
Efekty pracy w ten upalny dzień możecie już oglądać :)